ZARZĄD WOJEWÓDZKI
Stowarzyszenia Emerytów
i Rencistów Policyjnych w Katowicach
Jesteś tutaj Aktualności    /     Polemiki, opinie i przemyślenia...    /     Henryk Borowiński : MIEJSCE I ROLA STOWARZYSZENIA – DOKĄD ZMIERZAMY?    /     Tekst: Powiększ / Zmniejsz Drukuj stronę
Adres: ul. Lompy 19, 40-038 Katowice

Henryk Borowiński : MIEJSCE I ROLA STOWARZYSZENIA – DOKĄD ZMIERZAMY?

 

Nasze Stowarzyszenie Emerytów i Rencistów Policyjnych, jak nigdy dotąd nie było w tak krytycznej, kryzysowej sytuacji. Warunkuje tu przede wszystkim sytuacja polityczna polityczna w kraju, ale dołączają także czynniki wewnętrznego kryzysu organizacyjnego w Stowarzyszeniu. Nie będę odnosił się do przeszłości, a skupię się na teraźniejszości i przyszłości i będę stawiał pytania, skłaniające do refleksji.

  • Dobrym prognostykiem jest zmiana Prezesa Zarządu Głównego i nowe spojrzenie jego, oraz najbliższych współpracowników na rolę Stowarzyszenia w środowisku emerytów policyjnych. Nie będę gołosłowny- cyklicznie ukazują się komunikaty na stronie internetowej NSZZ Policjantów o SEiRP. To dobry znak ciepłych stosunków prezesa Antoniego Dudy ze strukturami związkowymi, a nasi członkowie to zauważają i oceniają jako krok w dobrym kierunku. Partner związkowy to ważny oraz silny sojusznik. Czy nadal będzie kontynuacja i poszerzenie zakresu wspólnych działań? A może my w Biuletynie Informacyjnym zrewanżujemy się kącikiem związkowym?

  • Należy zabiegać o sojuszników w ramach społeczeństwa obywatelskiego. Federacja Stowarzyszeń Służb Mundurowych nie rozwiązuje wszystkich problemów i trzeba szukać szerszej akceptacji społecznej. Dobrym uzupełnieniem to nawiązanie współpracy z OPZZ, Związkiem Emerytów, Rencistów i Inwalidów RP, Radami Senioralnymi. Aktywność rozwijać na wszystkich szczeblach, aby nie być „ozdobnikiem” lecz przebijać się z naszymi problemami poza środowisko policyjne. Sylwetki naszych aktywistów niechaj będą wizytówką Stowarzyszenia. Skończmy z chowaniem głowy i dumnie nośmy imię emeryta policyjnego, który jest akceptowany społecznie. Zacierajmy cierpliwie schematy, które nas stygmatyzują. Czy Zarząd Główny podejmie temat i będzie koordynował ten kierunek działań?

  • Należy na nowo zdefiniować stosunki ze strukturami Resortu Spraw Wewnętrznych i Administracji – Ministrem, oraz Komendantem Głównym Policji. Uważam, że błędem jest nader chłodny, a nawet wrogi stosunek do kierownictwa. Zbyt dużo mamy do stracenia jako Stowarzyszenie, a czy otwarta walka jest dobrym wyjściem? A może nawiązać dialog? Wspólne płaszczyzny można znaleźć, choćby takie jak mapa zagrożeń porządku publicznego, czy mediacje. Dla Antoniego Dudy prowadzenie dialogu to nie pierwszyzna, gdyż kilka lat temu notował na tym polu sukcesy. Stawiam retoryczne pytanie. Czy aktualnie jest możliwy dialog?

  • Odnowić kontakty międzynarodowe z partnerami, z którymi mamy podpisane umowy o współpracy, oraz dążyć do zawarcia kolejnych partnerskich kontaktów. Byłem prekursorem nawiązania kontaktów z weteranami policji czeskiej, a z Wilhelmem Grudniem zaliczyliśmy wiele lat temu inauguracyjne spotkanie międzynarodowe na terenie Czeskiego Cieszyna w restauracji. Potem nastąpił dalszy etap współpracy poszerzonej o Słowację, Węgry i inne kraje Europy, a świetnie zapisał się w tej dziedzinie Jan Papis. O skuteczności poparcia międzynarodowego można było się przekonać, gdy „walczyliśmy” o utrzymanie funduszu socjalnego i przedłożyliśmy rezolucję poparcia ówczesnym władzom Platformy Obywatelskiej. Czy nie powrócić do sprawdzonych wzorców i wykorzystać w sprawie ustawy represyjnej?

  • W kwestiach wewnątrzorganizacyjnych uważam, że należy zwiększyć udział mas członkowskich w określaniu kierunków działania. Nie oddalajmy się od ludzi. Centrala Stowarzyszenia musi wsłuchiwać się - co „teren” ma do powiedzenia. Wytworzyć atmosferę członka, że to jest JEGO STOWARZYSZENIE. Stać nas na podjęcie takiej konsolidacji?

  • Widzę potrzebę podjęcia próby zinwentaryzowania biedy naszego środowiska emeryckiego, aby zadać kłam rozpowszechnianym w Polsce stereotypom o horrendalnych świadczeniach emerytalno-rentowych. Ankiety powinny być opracowane przez profesjonalistów z którejś uczelni, a następnie wykorzystane w pracach naukowych, co pozbawiało by argumentów do ataków politycznych na polu naukowym. Opracowania naukowe mają swoją wymowę. Proszę się wypowiedzieć czy jest szansa na realizację tej koncepcji?

  • Sugeruję, aby w praktyce działania Stowarzyszenia określić granice apolityczności. Czy w obecnych realiach w ogóle jest ona możliwa?

  • Proponuję także przywrócić właściwą rangę polityce medialnej i wizerunkowej.

  • Chciałbym aby skończyć z negacją dorobku ćwierćwiecza Stowarzyszenia i przyjąć zasadę „wartości dodanej” wszystkich kadencji, gdyż tacy działacze jak Leszek Bartosiak, Zdzisław Czarnecki, Leszek Orkisz, Andrzej Czopek, Henryk Grobelny, Józefa Łozińska, Aleksander Kozłowicz czy Jan Papis, Edward Kłosowski i Janusz Cyr - to żywa historia, wielcy ludzie i chluba naszej organizacji. Panie Prezesie Antoni Duda! Zaproszenie mnie i dzisiejsze wystąpienie na forum Zarządu Głównego poczytuję jako zaszczyt i okazanie szacunku wobec wszystkich starszych działaczy. Dziękuję i składam solenne zapewnienie, że będę służył swoją wiedzą i doświadczeniem na miarę sił i możliwości.

  • Na bazie kontynuacji sprawdzonych wzorców z przeszłości stawiam pytanie do Zarządu Głównego, czy nie uważacie Państwo za słuszne powołanie uchwałą: instytucji Kapituły Wyróżnień i Rady Konsultacyjnej – zgodnie z § 29 pkt.7) Statutu? Chyba konsultacje mogą być pomocne Koledze Prezesowi?

Wszystkim moim koleżankom i kolegom dziękuję za okazywaną pamięć i sympatię, oraz wyrażam wdzięczność za wspólne lata współpracy na rzecz Stowarzyszenia. Nowym władzom życzę sukcesów w walce z przeciwnościami, w trudnym dla środowiska czasie.

 

Henryk Borowiński – honorowy prezes Zarządu Głównego

 

 

Ustroń dnia 23 kwietnia 2017 rok.

 


Projekt i wykonanie: InforpolNET