ZARZĄD WOJEWÓDZKI
Stowarzyszenia Emerytów
i Rencistów Policyjnych w Katowicach
Jesteś tutaj Aktualności    /     Polemiki, opinie i przemyślenia...    /     Henryk Borowiński : List otwarty do Prezesa ZG    /     Tekst: Powiększ / Zmniejsz Drukuj stronę
Adres: ul. Lompy 19, 40-038 Katowice

Henryk Borowiński : List otwarty do Prezesa ZG

LIST OTWARTY DO PREZESA ZARZĄDU GŁÓWNEGO STOWARZYSZENIA ZDZISŁAWA CZARNECKIEGO

z dnia 24 kwietnia 2016 roku

 

Kolego Zdzisławie!

Powodem do wystosowania i opublikowania listu jest odmowa uczestnictwa w posiedzeniu Zarządu Głównego w Sułkowicach. Jest mi z tego powodu przykro, gdyż miałbym sposobność wziąć bezpośredni udział w obradach i wnieść wkład w prace tego gremium. Przyjmuję z zażenowaniem Twoją postawę wobec mojej osoby. Gesty nieprzyjazne są niezgodne ze statutem Stowarzyszenia, który zaleca w §14 układanie wzajemnych stosunków na zasadach koleżeństwa, życzliwości i szacunku. Według mojej oceny, przyczyną braku zaproszenia jest strach. Boisz się stanąć do dyskusji twarzą w twarz z rywalem, z którym wygrałeś wybory w „dogrywce”. Zapewniam, że Twoje obawy są płonne, gdyż nie zamierzam ubiegać się o funkcję prezesa i Twoja pozycja z mojej strony jest niezagrożona. A może boisz się mojej reprymendy?

Jeśli kieruję słowa krytyki pod Twoim adresem, to nie mam na myśli osoby Zdzisława Czarneckiego, lecz pełniącego funkcję prezesa Zarządu Głównego Stowarzyszenia Emerytów i Rencistów Policyjnych. A to nie jest to samo. Jako osoba prywatna możesz wulgaryzować – to Twoja sprawa. Ale jeśli używasz takich słów jako prezes lub prezydent – to uwłacza powadze i godności sprawowanego urzędu. Prezes Zdzisław Czarnecki ma szanować siebie i tych którym przewodzi. Czy postawa prezesa i sposób sprawowanego urzędu ma wpływ na środowisko? Otóż ma i to niebagatelny. Konfliktujesz ludzi. Ostatnio jedno ze spotkań (podobno przy Twoim udziale) nawet zakończyło się krwawą bójką działaczy. Jest publiczną tajemnicą, że budujesz ostracyzm wokół kilku działaczy szczebla centralnego. Wykorzystujesz swoją pozycję do budowania układów. Jednych faworyzujesz, innych deprecjonujesz. Nakładasz także kaganiec cenzury na polemiczne artykuły prasowe. W poprzedniej kadencji gdy byłeś prezesem, także uwikłani byliśmy w spory ze Sławojem Kopką i innymi, a konflikt znalazł swój epilog w sądzie. Próbujesz zamykać mi usta nie dopuszczając do publikacji artykułu. Teraz dochodzi nie zaproszenie mnie na posiedzenie Zarządu Głównego. To już jest XXI wiek i takie rozwiązania są mało skuteczne, a jedynie powodują uśmiech politowania dla małostkowości autora.

Prawo do wypowiadania się przysługuje mi z urzędu, jako aktualnemu członkowi naszej organizacji, płacącemu regularnie składki i korzystającego z pełni praw obywatelskich, a zachowaniem i postawą nie naruszającego dobrego imienia Stowarzyszenia. Dodatkowym atrybutem do wypowiadania się, jest fakt doświadczenia organizacyjnego, gdyż przez ostatnich kilkanaście lat byłem członkiem Głównej Komisji Rewizyjnej, wiceprezesem i prezesem Zarządu Głównego. Nie powinieneś obrażać się jeśli krytyka pochodzi od znacznie starszego wiekiem od Ciebie. Moja chęć do czynnego uczestnictwa w rozwiązywaniu problemów powinna być powodem do radości, że masz sojusznika. Że jeszcze chce mnie się chcieć i to bezinteresownie. Obecne czasy dla Stowarzyszenia są trudne. W interesie ogółu jest szukanie optymalnych rozwiązań, które mogą być skuteczne w obronie praw emerytalnych, funduszu socjalnego czy utrzymanie siedzib w jednostkach policyjnych. Zagrożenia widać gołym okiem. Czy nie warto wysłuchać co mam do zaproponowania? Czy ucierpi na tym interes Stowarzyszenia, że koleżanki i koledzy usłyszą inne propozycje, nad którymi można podyskutować. A nawet jeśli nie będą zgodne z Twoimi oczekiwaniami, to czy stanie się coś złego? Decyzje zapadają kolegialnie.

Wobec tego, że jestem przy głosie – apeluję do prezesa Zarządu Głównego Zdzisława Czarneckiego. Zrewiduj swoje postępowanie w przedmiocie sprawowanej funkcji. Więcej szacunku dla drugiego człowieka, słuchaj ludzi, nie unikaj konsultacji, bądź skromny i wykazuj więcej empatii. Nie podejmuj pochopnych decyzji, które mogą mieć fatalne skutki dla przyszłości Stowarzyszenia. Ucz się na własnych błędach. Bądź człowiekiem przez duże C. Jeśli nie potrafisz, przyznaj się i zrezygnuj z funkcji dla dobra ogółu!

 

Henryk Borowiński – honorowy prezes Zarządu Głównego


Projekt i wykonanie: InforpolNET